Legendary 8 Val Gardena: osiem tras dla tych, którym Sellaronda wydaje się nudna
Prawie sześć tysięcy metrów przewyższenia w dół i trzydzieści cztery kilometry tras w jeden dzień. Tyle wychodzi z prostego dodawania, kiedy zsumuje się osiem zjazdów, które zebrano pod nazwą The Legendary 8 Val Gardena. To liczby, których nie kojarzy się z doliną uchodzącą w Polsce za wygodną, rodzinną i technicznie mało wymagającą.
Znam ten pogląd doskonale, bo słyszę go co sezon. Że Sellaronda jest nudna. Że w Dolomitach jeździ się od kawiarni do kawiarni. Że dla kogoś, kto potrafi jeździć, cztery doliny wokół masywu Sella to spacer. Ten tekst powstał właśnie z myślą o narciarzach, którzy tak uważają, bo The Legendary 8 jest odpowiedzią na ten zarzut. Objechałem wszystkie osiem tras i mogę powiedzieć wprost: problem nie leży w Val Gardena, tylko w tym, jak większość ludzi planuje tu dzień.

To jeden z tekstów cyklu Sekrety Sellarondy, w którym rozbieram na czynniki pierwsze cztery zarzuty stawiane najpopularniejszej pętli narciarskiej w Alpach: że jest nudna, płaska, zatłoczona i nie ma nic do zaoferowania zaawansowanym. Każdy z nich ma jakieś oparcie w faktach i każdy da się obalić, jeśli wyjdzie się poza standardową trasę przejazdową. Legendary 8 jest na to najlepszym dowodem, jaki znam.
Val Gardena: gdzie to jest i co dostajemy w cenie karnetu
Val Gardena, po ladyńsku Gherdëina, po niemiecku Gröden, leży w Południowym Tyrolu, między masywami Sella, Sassolungo i Puez-Odle. Dolina ciągnie się na długości kilkunastu kilometrów i mieści trzy miejscowości: Ortisei (1236 m), Santa Cristina (1428 m) i Selva di Val Gardena (1563 m). Dojazd z Polski to około tysiąc kilometrów, najwygodniej przez Austrię i przełęcz Brenner, ze zjazdem z autostrady A22 w Chiusa. Latem alternatywą jest lotnisko w Bolzano, zimą realnie liczą się Innsbruck, Wenecja i Bergamo.
W ramach karnetu Val Gardena/Alpe di Siusi narciarz dostaje około 175 km tras i ponad 80 kolei i wyciągów rozpiętych między 1236 a 2518 m. Sam ten obszar wystarcza na kilka dni jazdy bez powtórek. Prawdziwa skala robi się jednak widoczna dopiero wtedy, gdy dołoży się karnet Dolomiti Superski, który otwiera dwanaście regionów, w tym całą Sellarondę.
Val Gardena ma też historię, jakiej nie mają sąsiednie doliny. W 1970 roku odbyły się tutaj mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim, a od tego czasu co grudzień wraca tu Puchar Świata mężczyzn z klasycznym weekendem zjazdowym na Saslong. Kolej narciarska funkcjonuje w dolinie od ponad stu lat, a stoki, po których jeździmy, leżą na obszarze wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To nie jest ośrodek zbudowany od zera pod turystykę masową, tylko dolina, która narty ma we własnej biografii.

Sekrety Sellarondy: skąd bierze się opinia o nudnej pętli
Zarzut o nudę nie jest wyssany z palca i w cyklu Sekrety Sellarondy nie zamierzam udawać, że go nie rozumiem. Sellaronda, czyli okrążenie masywu Sella przez Val Gardena, Alta Badia, Arabbę i Val di Fassa, została zaprojektowana jako trasa przejazdowa. Jej celem jest przewiezienie narciarza przez cztery doliny w ciągu jednego dnia, więc dobrano do niej zjazdy niebieskie i łagodne czerwone, na których poradzi sobie średnio zaawansowany turysta. Kto zaliczy pętlę w kierunku zielonym albo pomarańczowym, a potem wróci do domu z przekonaniem, że poznał Dolomity, ma prawo uznać je za łatwe. Zobaczył bowiem dokładnie tę część oferty, która została pomyślana jako łatwa.
Stąd biorą się cztery powtarzane co sezon zarzuty. Że jest nudno, bo cały dzień schodzi na przejeżdżaniu z doliny do doliny. Że jest płasko, bo znaczną część dystansu stanowią trawersy i dojazdy do kolei. Że jest tłoczno, bo wszyscy ruszają o tej samej godzinie w tym samym kierunku. I że zaawansowany narciarz nie ma tu czego szukać, skoro na całej pętli nie trafi na trasę, która zmusi go do myślenia.
Problem w tym, że Sellaronda to około czterdziestu kilometrów zjazdów wyselekcjonowanych pod kątem przejezdności, a Dolomiti Superski liczy ponad tysiąc dwieście kilometrów tras. Ocenianie tego regionu po samej pętli jest jak ocenianie Tyrolu po odcinku między parkingiem a gondolą. Trudne zjazdy tu są, tylko leżą poza główną obwodnicą i trzeba po nie świadomie zboczyć. W Val Gardena ktoś wykonał tę pracę za nas, zebrał osiem takich tras i opatrzył je nazwą.

The Legendary 8 Val Gardena: na czym polega ten projekt
The Legendary 8 Val Gardena to oficjalna selekcja ośmiu tras, wybranych ze względu na ich historię sportową, charakterystykę techniczną i położenie. Znalazły się w niej Saslong, Cir, Ciampinoi nr 3, Bravo, Falk, Gardenissima, La Longia i La Pilat. Trzy z nich były arenami mistrzostw świata w 1970 roku, jedna gości Puchar Świata do dziś, dwie są miejscem rozgrywania cyklicznych zawodów amatorskich. W dalszej części tekstu używam skróconej formy Legendary 8, bo tak mówi się o tym w dolinie i tak łatwiej odmieniać nazwę po polsku.
Do projektu dołączono mechanizm, który dobrze działa na motywację. Wystarczy zainstalować aplikację SummitLynx, włączyć GPS i zatwierdzić lokalizację na starcie i na mecie każdego zjazdu. Po zaliczeniu wszystkich ośmiu tras w jednym z trzech biur informacji turystycznej w dolinie odbiera się nagrodę i cyfrowy dyplom. Val Gardena Active oferuje też przejazd z instruktorem w cenie od 98 do 116 euro, w zależności od tego, gdzie się nocuje, w formule siedmiu do ośmiu godzin dla minimum dwóch osób, ze zbiórką przy kolei Ciampinoi w Selvie. Karnet nie jest wliczony.
Sam projekt jest jednak przede wszystkim narzędziem planowania. Bez niego przeciętny narciarz spędza w Val Gardena tydzień, jeżdżąc wokół Ciampinoi i Dantercepies, i wraca do domu, nie widziawszy ani La Longii, ani Gardenissimy.

Osiem tras Legendary 8 w liczbach
| Trasa | Długość | Przewyższenie | Nachylenie średnie | Sektor |
|---|---|---|---|---|
| Saslong | 3750 m | 830 m | 24,95% (maks. 56,9%) | Ciampinoi / S. Cristina |
| Cir | 2750 m | 675 m | 27,76% | Dantercepies / Vallunga |
| Ciampinoi nr 3 | 2380 m | 677 m | 29,67% | Ciampinoi / Selva |
| Bravo | 2200 m | 400 m | 24% | Monte Pana / S. Cristina |
| Falk | 2050 m | 316 m | 25% | Plan de Gralba |
| Gardenissima | 6000 m | 1033 m | 19% | Seceda / Col Raiser |
| La Longia | 10 500 m | 1273 m | 18% | Seceda / Ortisei |
| La Pilat | 4703 m | 778 m | 16% (maks. 60%) | Alpe di Siusi / Ortisei |
| Razem | 34 333 m | 5982 m |
Ta tabela mówi więcej niż jakikolwiek opis. Prawie sześć kilometrów przewyższenia w dół to więcej, niż typowy narciarz robi w Alpach przez trzy dni jazdy. Rozpiętość jest przy tym ogromna: od dwóch kilometrów łagodnego Falka po dziesięć i pół kilometra La Longii, od dziewiętnastu procent średniego nachylenia na Gardenissimie po niemal trzydzieści na Ciampinoi nr 3.
Legendary 8 w Val Gardena: osiem tras po kolei
Saslong, czyli sprawdzian pokory
Saslong jest sercem całego projektu i jedyną trasą w zestawieniu, na której co roku ściga się Puchar Świata. Zjazd i supergigant mężczyzn odbywają się tu w grudniu, tuż przed Alta Badią. Start znajduje się przy górnej stacji kolei krzesełkowej Sochers-Ciampinoi, meta w Ruacia nad Santa Cristina.
Pierwszy odcinek jest szeroki, słoneczny i usypia czujność. Potem przychodzi pierwsza ściana, będąca najbardziej stromym fragmentem trasy, a zaraz za nią druga i legendarne wielbłądzie garby, czyli miejsce, w którym zawodnicy lecą kilkadziesiąt metrów w powietrzu. Za garbami zaczynają się falujące łąki Ciaslat, gdzie rytm jazdy zmienia się co kilkanaście metrów, a całość kończy stromy finisz.
Jeżdżąc rekreacyjnie, nie zbliżymy się nawet do prędkości zawodników, którzy pokonują tę trasę poniżej dwóch minut. Wystarczy jednak zjechać ją raz z pełnym zaangażowaniem, żeby zrozumieć, dlaczego zawodnicy mówią o Saslong z takim szacunkiem. Na Ciaslat po kilkunastu sekundach jazdy w pełnej pozycji nogi zaczynają protestować, a to dopiero dwie trzecie zjazdu. Uwaga praktyczna: zjeżdżając od Ciampinoi, po minięciu hotelu Sochers trzeba trzymać się lewej strony i wybrać wariant A, bo prawa odnoga sprowadza z powrotem do Selvy i omija całą sportową część trasy.
Długość trasy: 3750 m Przewyższenie: 830 m Średnie nachylenie: 24,95% / maks. 56,9%

Cir, damska trasa mistrzostw świata
Cir była areną zjazdu kobiet podczas mistrzostw świata w 1970 roku. Startuje przy górnej stacji kolei gondolowej Dantercepies, dokładnie pod iglicami grupy Cir, a kończy się przy dolnej stacji wyciągu Vallunga w Selvie. Przy średnim nachyleniu blisko dwudziestu ośmiu procent to druga najbardziej stroma trasa w całej ósemce.
Charakterystyczna jest tu nie sama stromizna, tylko częstotliwość zmian nachylenia. Cir potrafi w ciągu kilkuset metrów przejść z płaskiego przejazdu w wyraźny próg i z powrotem, przez co trudno złapać jeden rytm. Dolna część, tuż przed metą, jest najbardziej wymagająca, a przy popołudniowym ruchu i rozjeżdżonym śniegu robi się tam nieprzyjemnie. Jeździłem Cir zarówno o dziewiątej rano, jak i po piętnastej, i to praktycznie dwie różne trasy. W tle przez cały czas widać Vallungę, jedną z najbardziej rozpoznawalnych dolin w tej części Dolomitów.
Długość trasy: 2750 m Przewyższenie: 675 m Średnie nachylenie: 27,76%
Ciampinoi nr 3, najbardziej techniczna z całej ósemki
Trasa giganta mistrzostw świata 1970 roku, dla kobiet i mężczyzn. Statystycznie to najbardziej stromy zjazd w Legendary 8: prawie trzydzieści procent średniego nachylenia na dystansie 2380 metrów. Start przy górnej stacji kolei gondolowej Ciampinoi, meta przy kopule Frëina w Selvie.
Kluczowy jest tu leśny środek trasy. W przeciwieństwie do otwartych partii Saslong czy Cir, na Ciampinoi nr 3 nie widać linii zjazdu z wyprzedzeniem, więc teren trzeba czytać na bieżąco, a kolejne progi pojawiają się bez zapowiedzi. To jedyna trasa z tej ósemki, na której naprawdę pracuje się nad techniką, a nie nad kondycją. Jeśli ktoś chce sprawdzić, czy potrafi prowadzić narty na krawędziach przy zmiennym nachyleniu, ma tutaj laboratorium.
Długość trasy: 2380 m Przewyższenie: 677 m Średnie nachylenie: 29,67%

Bravo, rezerwowa gigantówka na Monte Pana
Bravo jest zapasową trasą gigantową i leży w bocznym, oddzielonym sektorze Monte Pana nad Santa Cristina, obsługiwanym przez kolej krzesełkową Mont de Sëura. Dwa kilometry, czterysta metrów przewyższenia i dwadzieścia cztery procent średniego nachylenia stawiają ją w kategorii spokojnej czerwonej.
Wartość Bravo leży gdzie indziej niż w trudności. Cały zjazd odbywa się z Sassolungo w polu widzenia, na terenie zupełnie odciętym od głównego ruchu w dolinie. Monte Pana obsługuje kilka wyciągów i szkoły narciarskie, więc tłumu tu nie ma nigdy. To także jedyny sektor w Legendary 8, do którego trzeba dojechać osobno, kolejką z Santa Cristina, co dla wielu narciarzy jest wystarczającym powodem, żeby go pominąć. Niesłusznie.
Długość trasy: 2200 m Przewyższenie: 400 m Średnie nachylenie: 24%
Falk, najstarsza trasa w dolinie
Falk zaczął przyciągać narciarzy pod koniec lat czterdziestych i jest najstarszą przygotowaną trasą w Val Gardena. Prowadzi z rejonu Piz Seteur przez las do Plan de Gralba, na dystansie 2050 metrów, przy trzystu szesnastu metrach przewyższenia. Oficjalny opis mówi o łagodnych nachyleniach dostępnych dla narciarzy na każdym poziomie i to jest zgodne z tym, co pamiętam z jazdy.
Falk nie jest wyzwaniem technicznym, tylko historycznym. Ma przebieg wynikający z ukształtowania terenu, a nie z projektu inżyniera tras, więc jedzie się nią inaczej niż współczesnymi, wyprofilowanymi zjazdami. Szerokie, płynne łuki, sporo lasu i moment, w którym da się zrozumieć, jak wyglądało narciarstwo w tej dolinie przed erą kolei gondolowych i armatek. Plan de Gralba jest przy okazji dobrym punktem na przerwę, bo to węzeł prowadzący dalej w stronę przełęczy Sella i Sellaronda.
Długość trasy: 2050 m Przewyższenie: 316 m Średnie nachylenie: 25%
Gardenissima, najdłuższy gigant na świecie
Sześć kilometrów, ponad tysiąc metrów przewyższenia i tytuł najdłuższego slalomu giganta świata. Zawody Südtirol Gardenissima rozgrywane są tutaj pod koniec sezonu i przyciągają zarówno amatorów, jak i zawodników. Trasa startuje przy górnej stacji krzesełka Fermeda na Seceda i schodzi przez las, mijając rozrzucone szałasy, aż do dolnej stacji gondoli Col Raiser.
Średnie nachylenie dziewiętnastu procent brzmi niegroźnie, ale sześć kilometrów w pozycji giganta to zupełnie inna forma zmęczenia niż strome, krótkie zjazdy. Tutaj męczy nie stromizna, tylko czas pracy mięśni. Górna część, na otwartych zboczach Seceda, daje przy tym widok, który jest osobnym argumentem za wjazdem na tę stronę doliny.
Długość trasy: 6000 m Przewyższenie: 1033 m Średnie nachylenie: 19%
La Longia, dziesięć i pół kilometra zjazdu
La Longia to najdłuższa trasa w Legendary 8 Val Gardena i jedna z najdłuższych w całych Dolomitach. Zaczyna się na rozległych zboczach Sella Cuca pod Seceda, prowadzi obok formacji skalnych o ciekawej historii geologicznej, wchodzi w naturalny kanion i kończy w Val d’Anna nad Ortisei. Dziesięć i pół kilometra, 1273 metry przewyższenia, osiemnaście procent średniego nachylenia.
To nie jest zjazd, tylko przejazd przez zmieniający się teren. Zaczyna się nad granicą lasu, kończy niemal w środku miasteczka. Kanion w dolnej części jest wąski i zacieniony, przez co warunki potrafią się tam zmienić diametralnie w stosunku do góry. La Longię trzeba jeździć rano, z dwóch powodów. Po pierwsze, dolny odcinek jest najniżej położonym fragmentem całej ósemki i po południu, zwłaszcza wiosną, potrafi być rozmiękły albo wręcz nieprzejezdny. Po drugie, jeśli źle rozłożymy siły, to właśnie tutaj się to zemści.
Długość trasy: 10 500 m Przewyższenie: 1273 m Średnie nachylenie: 18%
La Pilat, najmłodsza z ósemki
La Pilat była kiedyś zjazdem pozatrasowym z Alpe di Siusi do Ortisei. Przygotowano ją, oznakowano i włączono do systemu jako pełnoprawną trasę, a potem dołączono do Legendary 8. Ma 4703 metry długości i 778 metrów przewyższenia, ale najciekawsza jest tu rozpiętość nachylenia: średnio szesnaście procent, maksymalnie sześćdziesiąt.
Ta różnica opisuje trasę lepiej niż cokolwiek innego. Są tu odcinki płaskie, na których trzeba popychać się kijkami, i fragmenty, które są jednymi z najbardziej stromych w całej dolinie. Prowadzi przez skalisty las, z licznymi zakrętami i widokiem na całą Val Gardena. Ze względu na pochodzenie ma też inny charakter niż reszta: mniej ubita, węższa i bardziej naturalna. Zjeżdża się nią równolegle do trasy gondoli Ortisei-Alpe di Siusi, co ułatwia orientację.
Długość trasy: 4703 m Przewyższenie: 778 m Średnie nachylenie: 16% / maks. 60%

Jak zaplanować dzień na Legendary 8
Osiem tras da się zrobić w jeden dzień, ale tylko przy dobrym rozplanowaniu, bo są rozrzucone po całej dolinie i po trzech różnych sektorach: Seceda i Alpe di Siusi po stronie Ortisei, Ciampinoi i Monte Pana w środku, Dantercepies i Plan de Gralba w Selvie i przy przełęczy. Przejazd między nimi wymaga kilku przesiadek, w kilku miejscach krótkiego marszu, a w skrajnym przypadku skorzystania ze skibusa.
Logika mówi, żeby zaczynać od zachodu i przesuwać się na wschód. Rano warto być na Seceda, bo tam czekają dwa najdłuższe zjazdy, La Longia i Gardenissima, razem szesnaście i pół kilometra i ponad dwa tysiące trzysta metrów przewyższenia. To jednocześnie połowa całego dziennego dystansu i najbardziej narażony na wiosenne rozmiękanie fragment programu. Potem sensownie wchodzi La Pilat z Alpe di Siusi, znów w kierunku Ortisei. Środek dnia to Monte Pana z Bravo, następnie Ciampinoi z Saslong i Ciampinoi nr 3. Falk i Cir zostają na popołudnie, przy czym Falk jest najłatwiejszy w całym zestawie, więc dobrze wypada jako przedostatni punkt, kiedy nogi są już zmęczone.
Kolejność można oczywiście odwrócić, jeśli nocuje się w Selvie i nie chce się tracić czasu na dojazd do Ortisei. Warunek jest jeden: dwie długie trasy z Seceda muszą być zrobione przed południem.
Realistycznie jednak sugerowałbym rozłożenie tego na dwa lub trzy dni w ramach dłuższego pobytu. Sześć tysięcy metrów przewyższenia w jednym dniu, z przesiadkami i bez porządnej przerwy, oznacza jazdę na zmęczeniu w drugiej połowie programu, a akurat Cir i Ciampinoi nr 3 to trasy, na których zmęczenie kosztuje. Dwa dni pozwalają zrobić to samo z głową, dołożyć Sellarondę i zejść z tras na obiad, a nie na kanapkę przy wyciągu.
Zanim wyjedziecie, polecam obejrzeć materiały z tych tras na moim kanale na YouTube. Widok trasy z perspektywy narciarza mówi o niej więcej niż mapa i profil wysokościowy razem wzięte, a kilkanaście minut oglądania przed wyjazdem oszczędza kilka godzin szukania właściwych wyciągów na miejscu.

Dla kogo są te trasy
Legendary 8 Val Gardena nie jest jednorodne pod względem trudności i to trzeba powiedzieć jasno. Falk i Bravo zjedzie każdy pewny siebie narciarz średnio zaawansowany. Gardenissima i La Longia nie są trudne technicznie, ale wymagają kondycji, bo szesnaście kilometrów zjazdu z jednego sektora to sporo. Prawdziwy filtr stanowią Cir, Ciampinoi nr 3 i sportowa część Saslong, gdzie potrzebna jest umiejętność prowadzenia nart na krawędziach przy zmiennym nachyleniu i przy prędkości.
Jeśli ktoś jeździ w Alpach od lat, robi bez problemu czerwone i wchodzi na czarne, cała ósemka jest w jego zasięgu. Jeśli ktoś dopiero zaczyna wyjazdy alpejskie, sensowniej jest wybrać pięć tras i odpuścić Cir oraz Ciampinoi nr 3 do następnego sezonu.
Kiedy jechać i jak ominąć tłumy
Sezon w Val Gardena trwa zwykle od początku grudnia do połowy kwietnia. Grudniowy weekend Pucharu Świata to atrakcja sama w sobie, ale wtedy Saslong jest zamknięta dla turystów, a dolina zapełniona, więc nie jest to termin na realizację Legendary 8. Najlepsze warunki na tę wyprawę są w styczniu i w pierwszej połowie marca.
Praktyczna zasada dotycząca ruchu wygląda tu inaczej niż w większości ośrodków. Główna fala narciarzy w Val Gardena rusza rano na Sellarondę i przez pierwsze godziny opuszcza dolinę w kierunku Alta Badii i Arabby. To oznacza, że Seceda, Monte Pana i Plan de Gralba są w tym czasie względnie puste. Sytuacja odwraca się po piętnastej, kiedy wszyscy wracają, a wtedy najbardziej zatłoczone stają się zjazdy do Selvy i Santa Cristina, czyli między innymi Ciampinoi nr 3 i dolna część Cir.
Trzeba też pamiętać o ekspozycji. Duża część tras w tej dolinie jest wystawiona na południe, więc wiosną poranna twarda nawierzchnia zmienia się w papkę szybciej niż w wyżej położonych ośrodkach Tyrolu. La Longia, kończąca się na wysokości 1236 metrów w Ortisei, jest tego najlepszym przykładem.
Podsumowanie
The Legendary 8 nie zmienia charakteru doliny i nie zamienia jej w Kitzbühel czy La Grave. Robi coś innego i bardziej użytecznego: wyciąga na pierwszy plan te osiem zjazdów, które w normalnym trybie zwiedzania Dolomitów zwyczajnie się omija, bo leżą poza główną pętlą. Trzy z nich mają za sobą mistrzostwa świata, jedna gości Puchar Świata do dziś, a najdłuższa liczy dziesięć i pół kilometra.
Narciarz, który spędza w Val Gardena tydzień, jeździ Sellarondę i wraca z opinią, że było łatwo, ma rację co do tego, co zjechał. Myli się natomiast co do doliny. Val Gardena ma trasy, na których można się zmęczyć i na których widać różnicę między poprawną a dobrą techniką. Wystarczy chcieć je znaleźć, a od kilku sezonów nawet szukać już nie trzeba, bo dolina sama je ponumerowała.
To pierwszy z czterech zarzutów, które rozbieram w cyklu Sekrety Sellarondy. Zostały jeszcze trzy: płaskie trawersy, tłumy i pytanie, czy zaawansowany narciarz ma tu w ogóle po co przyjeżdżać. Każdy z nich doczeka się osobnego tekstu, opartego na tym samym co ten: na konkretnych trasach, konkretnych liczbach i na tym, co sam zjechałem.
Najczęstsze pytania
Ile czasu zajmuje przejechanie wszystkich ośmiu tras? Doświadczony narciarz zmieści się w jednym dniu, licząc siedem do ośmiu godzin na stoku razem z przejazdami między sektorami. Tyle też trwa oficjalny przejazd z instruktorem oferowany przez Val Gardena Active. Bardziej komfortowe jest rozłożenie programu na dwa dni.
Czy potrzebny jest karnet Dolomiti Superski? Nie. Wszystkie osiem tras leży w obrębie karnetu Val Gardena/Alpe di Siusi. Karnet Dolomiti Superski przydaje się dopiero wtedy, gdy chce się dołożyć Sellarondę.
Która trasa jest najtrudniejsza? Statystycznie Ciampinoi nr 3, z najwyższym średnim nachyleniem wynoszącym 29,67 procent. W praktyce najbardziej wymagająca jest jednak sportowa część Saslong, ze względu na prędkość i ukształtowanie terenu na wielbłądzich garbach.
Czy trzeba korzystać z aplikacji? Nie, trasy są otwarte dla wszystkich i nie wymagają żadnej rejestracji. Aplikacja SummitLynx służy tylko do zbierania punktów i odebrania dyplomu w biurze informacji turystycznej.
Czy Saslong jest dostępna dla turystów? Tak, przez większość sezonu. Trasa jest zamykana na czas przygotowań i rozgrywania zawodów Pucharu Świata w grudniu.
Przeczytaj także:
– Skipass Dolomiti Superski 2026/27 – nowy cennik [analiza]
– Maso Corto: nocleg w dawnym posterunku celnym Zollhaus na 2850 m
Jacek Ciszak / JC MEDIA