Skirama Dolomiti czy Dolomiti Superski? Dwa karnety, które ciągle są mylone
Ten tekst powstał z Waszych komentarzy. Pod serią materiałów o cennikach skipassów Dolomiti Superski, które publikowałem przez ostatnie tygodnie, wracało wciąż to samo pytanie: czy to dotyczy Madonny di Campiglio? A Folgaridy i Marillevy? Nie dotyczy. Ani jedno, ani drugie. I skoro pytacie o to regularnie, to znaczy, że problem nie leży po Waszej stronie, tylko w nazwach — bo Skirama Dolomiti i Dolomiti Superski mylą się dziś praktycznie wszystkim, łącznie z biurami podróży i portalami turystycznymi.

Z Madonna di Campiglio do Canazei w Val di Fassa jest jakieś 130 km i dwie i pół godziny jazdy. Między jednym karnetem a drugim leży 820 km tras różnicy i dwa odmienne światy geologiczne. Mimo to co sezon dostaję wiadomości od widzów, którzy planują tydzień w Campiglio i pytają, czy zdążą jeszcze objechać Sellarondę na tym samym karnecie. Nie zdążą. Nie dlatego, że zabraknie czasu, tylko dlatego, że to dwa osobne konsorcja, dwa osobne skipassy i dwie osobne kasy.
Kup ubezpieczenie narciarskie w dwie minuty >>>
Ta pomyłka kosztuje. Nie w sensie pieniędzy wyrzuconych na zły karnet, bo tego akurat pilnują kasy biletowe. Kosztuje w planowaniu wyjazdu: ktoś rezerwuje nocleg w Andalo, licząc na wypad do Val Gardena, i dopiero na miejscu odkrywa, że ma przed sobą jakieś sto kilometrów i dobre dwie godziny jazdy w jedną stronę — a na końcu i tak musi kupić drugi karnet.
Poniżej rozkładam to na czynniki pierwsze. Co jest czym, gdzie leży, ile kosztuje i dla kogo.
Skąd bierze się ta pomyłka?
Odpowiedź jest banalna i przez to trudna do wykorzenienia: obie nazwy zawierają słowo „Dolomiti”, obie zawierają cząstkę „ski”, obie brzmią jak marka regionalnego karnetu, a polskie biura podróży używają ich wymiennie w opisach ofert.
Do tego dochodzi geografia administracyjna. Trentino to włoska prowincja autonomiczna ze stolicą w Trento, południowa część regionu Trentino-Alto Adige — i rozciąga się na obie strony doliny Adygi. Ta dwustronność odpowiada za połowę nieporozumień. Kiedy ktoś słyszy „Trentino”, automatycznie myśli Madonna di Campiglio, bo to najbardziej rozpoznawalny ośrodek tej prowincji w Polsce. Tymczasem Dolomiti Superski też ma w Trentino cztery regiony: Val di Fassa, Val di Fiemme, San Martino di Castrozza i Alpe Lusia z Passo San Pellegrino. Wszystkie leżą po wschodniej stronie doliny Adygi, a Campiglio po zachodniej.
Trzecia warstwa zamieszania to sama Skirama. Konsorcjum nazywa się Skirama Dolomiti Adamello Brenta, a wydawany przez nie karnet nosi nazwę Superskirama. Portale mieszają jedno z drugim, dokleja się do tego jeszcze „Superski” z drugiego konsorcjum i powstaje terminologiczny chaos, w którym nikt się nie połapie.

Co obejmuje Dolomiti Superski?
To najstarszy i największy tego typu twór w Alpach. Konsorcjum ruszyło w sezonie 1974/75 z sześciu dolin, 250 wyciągów i 740 km tras. Pomysł wspólnego karnetu przypisuje się Erichowi Kostnerowi, a pierwszym prezesem był Gianni Marzola, który kierował Dolomiti Superski przez 26 lat.
Dziś to 12 regionów, około 1200 km tras i 450 wyciągów. Naśnieżanie obejmuje mniej więcej 1160 km, czyli około 96 proc. — obsługuje je 6,5 tys. armatek o łącznej mocy 120 MW. Najwyżej położona stacja kolei to Punta Rocca na Marmoladzie, 3265 m n.p.m.; sam wierzchołek Punta Rocca ma 3309 m, a najwyższy szczyt Marmolady, Punta Penia — 3343 m. Co ciekawe, sama Marmolada dołączyła do konsorcjum dopiero w 2000 roku, jako ostatnia.
Oficjalna dwunastka regionów wygląda tak:
- Cortina d’Ampezzo
- Kronplatz (Plan de Corones)
- Alta Badia
- Val Gardena / Alpe di Siusi
- Val di Fassa / Carezza
- Arabba / Marmolada
- 3 Cime Dolomiti (3 Zinnen)
- Val di Fiemme / Obereggen
- San Martino di Castrozza / Passo Rolle
- Rio Pusteria – Bressanone (Gitschberg Jochtal / Brixen)
- Alpe Lusia / San Pellegrino
- Civetta
Nie porządkuję tej listy według prowincji, choć byłoby wygodniej, bo dwa regiony same w sobie przekraczają granicę: Val di Fassa leży w Trentino, ale Carezza już w prowincji Bolzano, i tak samo Val di Fiemme z Obereggen. Ogólnie rzecz biorąc, Dolomiti Superski rozkłada się na Południowy Tyrol, wschodnie Trentino i prowincję Belluno.
Kluczowa cecha Dolomiti Superski to nie sam metraż, tylko spójność rdzenia. Sellaronda łączy Val Gardena, Alta Badia, Arabbę i Val di Fassa: około 40 km wyciągów i tras wokół masywu Sella, w tym 26 km zjazdów. Cztery przełęcze, czyli Campolongo, Pordoi, Sella i Gardena, i pięć do sześciu godzin na pełną pętlę.
Trzeba jednak od razu powiedzieć rzecz, która ginie w folderach: 1200 km Dolomiti Superski to nie jest 1200 km połączonych nartami. Zwarty jest przede wszystkim rejon wokół Selli i przyległe doliny. Cortina, Val di Fiemme, Kronplatz, Civetta czy San Martino to osobne obszary, do których trzeba dojechać. Nawet w obrębie pojedynczych regionów bywają skibusy — jak między Alpe Lusia a San Pellegrino. Karnet jest wspólny, teren nie zawsze.

Co obejmuje Skirama Dolomiti?
Skirama powstała w 1993 roku jako stowarzyszenie operatorów kolei — porozumienie spółek z Madonna di Campiglio, Pinzolo, Folgaridy-Marillevy, Peio, Tonale-Ponte di Legno i Monte Bondone. Konsorcjum w sensie prawnym istnieje dopiero od 2017 roku. Tak czy inaczej: o pokolenie później niż konkurent ze wschodu.
Oficjalne dane mówią o 380 km tras i 150 wyciągach, przy naśnieżaniu obejmującym około 340 km. Niemiecki serwis Skiresort, który mierzy trasy własną metodą, podaje wyższe liczby: 436 km i 157 urządzeń.
Osiem ośrodków, które składają się na Skirama Dolomiti:
- Madonna di Campiglio
- Pinzolo
- Folgarida-Marilleva
- Pontedilegno-Tonale z lodowcem Presena – około 100 km, do 3000 m n.p.m.
- Pejo 3000 – około 20 km w granicach Parku Narodowego Stelvio
- Paganella Ski – Andalo i Fai della Paganella, około 37 km
- Monte Bondone – około 19 km nad samym Trento
- Alpe Cimbra: Folgaria-Lavarone – ponad 100 km na płaskowyżach cimbryjskich
Uwaga na sumowanie. Liczby publikowane przez poszczególne ośrodki nie dodają się wprost do oficjalnych 380 km konsorcjum — ośrodki liczą warianty tras po swojemu, a dane miejscami się nakładają. Trzymajcie się liczby konsorcjum i nie przejmujcie się resztą przy planowaniu.
I tu dochodzimy do różnicy, która w tabelach nie jest widoczna, a w praktyce decyduje o wszystkim. Trzy pierwsze pozycje z tej listy, czyli Madonna di Campiglio, Pinzolo i Folgarida-Marilleva, tworzą razem połączoną nartami Skiarea Campiglio Dolomiti di Brenta: ponad 150 km tras i około 60 wyciągów. To największy obszar narciarski Trentino i to jest prawdziwe danie główne tego karnetu. Pozostałych pięć obszarów jest od tego rdzenia oddzielonych: Tonale to jakieś 40 minut jazdy, Paganella i Monte Bondone leżą w zupełnie innej części prowincji, a Alpe Cimbra to już inne pasmo, na południowy wschód od Trento.
Skirama Dolomiti nie jest więc jednym wielkim ośrodkiem, tylko zbiorem kilku niezależnych terenów narciarskich pod wspólnym karnetem. Dolomiti Superski ma ten sam problem, tylko na większą skalę i z mocniejszym rdzeniem.
Czy Skirama Dolomiti to w ogóle Dolomity?
Częściowo. I ta częściowość jest najciekawszym wątkiem całej sprawy.
Grupa Brenty jak najbardziej jest Dolomitami, i to w najbardziej oficjalnym możliwym sensie. Dolomiti di Brenta figurują na liście UNESCO jako system nr 9 spośród dziewięciu części dobra „The Dolomites”, wpisanego w 2009 roku pod numerem 1237. Wszystkie dziewięć komponentów tworzy jeden wpis — numer dziewiąty nie znaczy „dopisany później”. System obejmuje 11 135 hektarów, około 40 km z północy na południe i 12 km ze wschodu na zachód, w całości w Parku Naturalnym Adamello Brenta.
Brenta ma przy tym status wyjątkowy: to jedyna grupa dolomitowa, która wznosi się na zachód od Adygi. Pozostałych osiem systemów UNESCO leży po wschodniej stronie doliny. Brenta jest dolomitową wyspą, oderwaną od reszty platformy węglanowej.
Za to masyw Adamello, który stoi w nazwie konsorcjum obok Brenty, i sąsiadująca z nim Presanella Dolomitami nie są w żadnym stopniu. To batolit adamellowski, czyli wielka intruzja magmowa: tonalit i granodioryt, skały głębinowe, dokładne przeciwieństwo dolomii. Trafia się tu przy okazji fakt, który zawsze robi wrażenie: nazwa skały „tonalit” pochodzi od Passo del Tonale — Gerhard vom Rath nadał ją w 1864 roku skałom występującym na południe od przełęczy. Jeździmy na nartach po przełęczy, która dała nazwę gatunkowi skały w podręcznikach geologii.
Płaskowyże Folgarii i Lavarone należą z kolei do Prealp Vicentyńskich, do grupy Altipiani. Administracyjnie Trentino, geologicznie coś zupełnie innego — bliżej im do Asiago niż do Marmolady.
Najbardziej bezpośrednim i bezspornym uzasadnieniem słowa „Dolomiti” w nazwie Skiramy są więc Dolomity Brenty. Reszta terenu tego konsorcjum to inne góry.
Granica jest zresztą namacalna. Madonna di Campiglio leży w dolinie, która rozdziela dwa światy: na wschód od niej stoją dolomitowe wieże Brenty, na zachód zaczyna się granitowy masyw Presanelli i Adamello. Dlatego widoki z tras po obu stronach doliny wyglądają jak z dwóch różnych pasm — bo w sensie geologicznym są.
Czy Adyga naprawdę dzieli te dwa karnety?
Prawie. To najprostszy sposób, żeby ogarnąć całą sprawę, i przy siedmiu ośrodkach z ośmiu działa bez zarzutu: Skirama siedzi na zachód od Adygi, Dolomiti Superski na wschód.
Ale rzetelność wymaga dopowiedzenia, że jest jeden wyjątek, i to niemały. Alpe Cimbra, czyli Folgaria i Lavarone, leży po wschodniej stronie doliny Adygi, na płaskowyżach nad Vallagariną — po tej samej stronie co Dolomiti Superski. Skirama przeskakuje tam na drugi brzeg.
Adyga jest więc znakomitym kluczem do zapamiętania, gdzie leży Brenta względem reszty Dolomitów. To twardy fakt geologiczny. Jako granica zasięgu obu karnetów działa już tylko jako uproszczenie.
Nie zmienia to rzeczy najważniejszej. Dolomiti Superski nie obejmuje ani jednego ośrodka w zachodnim Trentino, a Skirama Dolomiti ani jednego we wschodnich Dolomitach. Skirama skupia przede wszystkim Skiarea Campiglio w Val Rendena i Val di Sole, do tego Pejo, Pontedilegno-Tonale, Paganellę, Monte Bondone i Alpe Cimbrę — przy czym samo Ponte di Legno leży już w Lombardii. Karnet Dolomiti Superski nie działa w Madonna di Campiglio. Superskirama nie działa w Val Gardena.

Czy któryś karnet działa w drugim regionie?
Karnety dzienne i wielodniowe – nie. Osobne systemy, osobne kasy, osobne aplikacje.
Ale przy sezonówkach jest most, i to most działający w obie strony. Sezonowa Superskirama zawiera pięć dni jazdy w Dolomiti Superski, do wykorzystania w dowolnym z dwunastu regionów — a do tego trzy dni w andorskiej Grandvalirze i 50 proc. zniżki na karnet dzienny w ośrodkach Vail Resorts.
W drugą stronę mechanizm też istnieje i mało kto o nim wie. Ogólne warunki umowy Dolomiti Superski na sezon 2025/26 mówią wprost, że sezonówki tego konsorcjum obejmują pięć dni ważności w ośrodkach Skirama Dolomiti Adamello Brenta. Wyłączone są tylko formuły Superski Family i Superdays. Wzajemność jest więc symetryczna: pięć dni w jedną i pięć w drugą stronę.
Warunki na sezon 2026/27 nie zostały jeszcze opublikowane, więc przed zakupem sezonówki sprawdźcie, czy ten zapis się utrzymał.
Skirama ma zresztą jeszcze jedną kartę – umowę z Epic Passem. Posiadacze sezonowego Epic Pass dostają w Skiramie siedem darmowych dni. Dla Amerykanów planujących zimę w Europie to argument realny, dla polskiego narciarza raczej ciekawostka.
Ile kosztuje jeden i drugi karnet?
Oba konsorcja mają już cenniki na sezon 2026/27, więc można je zestawić bez żadnych szacunków. Wszystkie ceny poniżej dotyczą dorosłego.
| Sezon 2026/27, dorosły | Dolomiti Superski | Skirama (Superskirama) |
|---|---|---|
| 1 dzień, niski / wysoki sezon | 80 / 89 € | brak w ofercie |
| 3 dni, niski / wysoki sezon | 231 / 257 € | 227 / 254 € |
| 6 dni, niski / wysoki sezon | 407 / 453 € | 396 / 452 € |
| Sezonówka, przedsprzedaż / cena pełna | 990 / 1060 € | 995 / 1065 € |
Wiersz z jednym dniem nie jest pomyłką: Superskirama nie ma w ofercie karnetu jednodniowego. Cennik konsorcjum zaczyna się od dwóch dni, bo na jeden dzień kupuje się karnet lokalny konkretnego ośrodka — i to jest zresztą rozwiązanie rozsądniejsze także przy dwóch czy trzech dniach spędzonych w jednym miejscu.
A teraz przyjrzyjcie się tej tabeli jeszcze raz, bo siedzi w niej najmocniejszy fakt całego porównania. Sześć dni w wysokim sezonie kosztuje 453 euro w Dolomiti Superski i 452 euro w Skiramie. Jedno euro różnicy. Przy 820 kilometrach tras i 300 wyciągach różnicy na korzyść Dolomiti Superski.
Reszta wierszy wygląda tak samo. Trzy dni: 257 kontra 254 euro. Sezonówka w przedsprzedaży: 990 kontra 995. W niskim sezonie Skirama jest odrobinę tańsza przy sześciu dniach, o jedenaście euro, ale to nadal mniej niż trzy procent ceny.
To nie jest przypadek ani niedopatrzenie cennikowe. Skirama nie pozycjonuje się jako tańsza alternatywa dla Dolomiti Superski, tylko jako produkt równorzędny cenowo — i robi to konsekwentnie od lat. W sezonie 2025/26 obie sezonówki kosztowały dokładnie po 970 euro, co do jednego euro.
Ciekawiej robi się przy dynamice podwyżek. Dolomiti Superski podniosło karnet sześciodniowy z 436 na 453 euro, czyli o 3,9 proc., a sezonówkę z 970 na 990, czyli o 2,1 proc. Skirama poszła w górę łagodniej przy karnetach pobytowych — sześć dni z 439 na 452 euro, o 3 proc. — ale mocniej przy sezonówce, z 970 na 995, o 2,6 proc. Konsorcjum ze wschodu wyraźniej obciąża tydzień na nartach, zachodnie mocniej trzyma się przy karnecie całosezonowym.
Zanim ktoś uzna, że Skirama jest bardzo droga w przeliczeniu na zakres oferty, dwie uwagi, które to prostują.
Po pierwsze, przy krótkim pobycie bardziej opłacalny jest zwykle karnet lokalny. Skiarea Campiglio kosztowała w minionym sezonie 74 euro w niskim i 85 euro w wysokim sezonie za dzień, Folgarida-Marilleva osobno 62 i 74 euro, a Pejo czy Monte Bondone poniżej 60 euro. Karnet konsorcjum ma sens dopiero wtedy, gdy planujecie objechać kilka ośrodków.
Po drugie, Dolomiti Superski daje rabaty przy zakupie online, ale mniejsze, niż się o nich mówi. Standardowo jest to 5 proc., pod warunkiem że karnet dzienny lub wielodniowy kupicie co najmniej dwa dni przed rozpoczęciem i użyjecie karty My Dolomiti; jeśli macie już kartę i jej nie wykorzystacie, rabat spada do 3 proc. Osobno działa system Dolomiti SkiMyWay, w którym karta sama pełni rolę karnetu, a od siódmego dnia jazdy nalicza się 10 proc. zniżki — ale ten rabat nie łączy się z pięcioprocentowym rabatem online.
I szczegół, który zaskakuje przy kasie po stronie Skiramy: karnet od trzech do sześciu dni obejmujący niedzielę kosztuje 10 euro więcej dla dorosłego, 7 euro dla juniora i 5 euro dla dziecka bez towarzyszącego dorosłego. Warto ułożyć wyjazd tak, żeby niedziela wypadła poza karnetem.
Trzy rzeczy z cennika Dolomiti Superski, o których mało kto wie
Wariant „5 z 6″ jest tańszy od sześciu dni. Pięć dni jazdy w oknie sześciodniowym kosztuje w wysokim sezonie 436 euro zamiast 453. Jeśli i tak planujecie jeden dzień przerwy na pogodę, zmęczenie albo wypad do Bolzano, oszczędzacie 17 euro i nic nie tracicie.
Superdays: dziesięć dni do wykorzystania w dowolnym momencie sezonu za 675 euro. To 67,50 euro za dzień, czyli mniej niż karnet dzienny nawet w niskim sezonie. Rozwiązanie dla kogoś, kto jedzie w Dolomity dwa razy w zimie — na przykład tydzień w styczniu i przedłużony weekend w marcu.
Dolomiti Superpremière 4 = 3. Od 28 listopada do 19 grudnia 2026 czwarty dzień jest gratis, przy pobycie w obiekcie uczestniczącym w promocji. Ostatni możliwy zakup to 16 grudnia. Przy sześciu dniach w listopadzie różnica robi się realna, a to i tak najlepszy moment na jazdę bez tłumów.
Dzieci z roczników 2019–2023 jeżdżą za darmo przy jednoczesnym zakupie karnetu tego samego typu przez pełnopłatnego opiekuna, jeden do jednego. Nie dotyczy to sezonówek, Superdays ani kart punktowych — tam darmowa sezonówka dziecka wymaga zakupu łączonego z rodzicem.
Który region wybrać?
Dolomiti Superski wybierz, jeśli:
- chcesz jeździć długo i daleko, a nie kręcić się po jednym stoku;
- zależy ci na przejazdach między dolinami – Sellaronda, Hidden Valley, safari z Val di Fassa do Arabby;
- planujesz realnie zmieniać regiony, bo dopiero wtedy karnet zaczyna się bronić; przy trzech dniach w jednej dolinie taniej wyjdzie karnet lokalny;
- chcesz trasy z historią: Saslong w Val Gardena, Gran Risa w Alta Badia, Olympia delle Tofane w Cortinie, gdzie w lutym 2026 rozegrano całe kobiece narciarstwo alpejskie igrzysk.
Skirama Dolomiti wybierz, jeśli:
- podstawą wyjazdu jest Skiarea Campiglio, bo to ona jest tu prawdziwym daniem głównym, a reszta karnetu to dodatek;
- liczysz na jazdę bardzo wcześnie albo bardzo późno w sezonie – lodowiec Presena nad Tonale pozwala otwierać wysokie trasy wtedy, gdy niżej jeszcze albo już nie ma śniegu;
- masz rodzinę o mieszanym poziomie, bo Alpe Cimbra i Paganella są łagodniejsze i zwykle mają tańsze karnety lokalne niż największe regiony Dolomiti Superski;
- chcesz zobaczyć nocny slalom 3Tre na Canalone Miramonti, jedną z najbardziej klimatycznych imprez sezonu.
I jeszcze jedno, wprost: jeżeli ktoś jedzie w Dolomity pierwszy raz w życiu i ma tydzień, powinien jechać w Dolomiti Superski. Skirama jest bardzo dobra, ale to inny produkt — mocny rdzeń wokół Campiglio plus kilka niezależnych terenów obok, a nie system połączonych dolin.
Ciekawostki, których nie znajdziecie w folderach
Canalone Miramonti w Madonna di Campiglio. Trasa zawodów 3Tre ma 470 m długości i 180 m przewyższki, co daje 38 proc. średniego nachylenia przy maksymalnym 60 proc. Przejazd trwa około 45 sekund. Trasę zaprojektował w 1940 roku Bruno Detassis, przewodnik i pierwszy dyrektor tutejszej szkoły narciarskiej. Zawody 3Tre są w kalendarzu Pucharu Świata od inauguracyjnego sezonu 1967, a same wywodzą się jeszcze z lat czterdziestych. Rekordzistą jest Ingemar Stenmark, który wygrywał tu osiem razy – pięć razy w slalomie i trzy w gigancie. Alberto Tomba wygrał trzy razy.
Cima Tosa i pomiar, który wywrócił hierarchię Brenty. Nowoczesne pomiary wskazały 3136 m zamiast ponad 3170 m podawanych na starszych mapach, przez co Cima Tosa przestała być najwyższym szczytem Dolomitów Brenty — wyprzedziła ją Cima Brenta z 3151 m. Kuszące jest tłumaczenie tego zanikiem czapy lodowej na wierzchołku i faktycznie ona się skurczyła, ale glacjolog Christian Casarotto z Muse w Trento studzi ten wniosek: takiej różnicy samo topnienie nie wyjaśnia. Sporo starych danych kartograficznych pochodzi z pomiarów teodolitem i z różnych systemów odniesienia, a przyjmujemy je za dokładne, choć dokładne nie są.
La Bellunese na Marmoladzie. Dolomiti Superski podaje 12 km długości i 1810 m różnicy wysokości i nazywa ją najdłuższym zjazdem całego konsorcjum. Pomiary GPS dają raczej 9–10 km, więc ta dwunastka jest liczbą konsorcjum, nie wynikiem z zegarka. Przewyższka natomiast się zgadza i robi wrażenie: z Punta Rocca na 3265 m do Malga Ciapela na 1450 m.
Skirama nie gościła żadnej konkurencji igrzysk Milano-Cortina 2026. Zawody alpejskie rozegrano między 7 a 18 lutego: wszystkie pięć konkurencji mężczyzn na Stelvio w Bormio, czyli w Lombardii, ale poza Skiramą, i wszystkie pięć konkurencji kobiet na Olimpii delle Tofane w Cortinie. Predazzo i Tesero, gdzie odbyły się skoki i biegi, leżą w Val di Fiemme, czyli w jednym z regionów należących do Dolomiti Superski.
Nazwy, które mylą jeszcze bardziej
Skoro już porządkujemy, zamknijmy temat całą listą:
- Superskirama – nazwa samego karnetu wydawanego przez konsorcjum Skirama. Konsorcjum to Skirama, produkt to Superskirama.
- Skiarea Campiglio Dolomiti di Brenta – nie karnet, tylko obszar narciarski. Połączenie Madonna di Campiglio, Pinzolo i Folgaridy-Marillevy. Ma własny, tańszy karnet lokalny.
- Dolomiti Paganella – marka destynacji turystycznej (Andalo, Molveno, Fai, Cavedago, Spormaggiore). Ośrodek narciarski nazywa się Paganella Ski i należy do Skiramy.
- Val di Sole – dolina, nie karnet. Leżą w niej Folgarida-Marilleva, Pejo i wschodnia strona Tonale. Nie mylić z Val di Non, gdzie Skirama nie ma ani jednego ośrodka.
- Alpe Cimbra – marka płaskowyżu Folgaria–Lavarone–Luserna. Ma własny karnet lokalny i nie leży w Dolomitach.
- Bormio i Stelvio – ani Skirama, ani Dolomiti Superski. To Alta Valtellina w Lombardii, osobny system. Po igrzyskach ta pomyłka będzie się mnożyć.
Podsumowanie
Dolomiti Superski to karnet Dolomitów wschodnich: Południowy Tyrol, wschodnie Trentino i prowincja Belluno, dwanaście regionów, około 1200 km tras, konsorcjum działające od 1974 roku. Skirama Dolomiti to osiem ośrodków przede wszystkim w zachodnim Trentino, ze skrawkiem Lombardii w Ponte di Legno, 380 km tras, początek w 1993 roku. Nie łączy ich żaden wspólny bilet dzienny ani wielodniowy; jedynym pomostem są sezonówki, które po obu stronach dają pięć dni jazdy u sąsiada.
Jeśli mielibyście zapamiętać jedno zdanie, niech to będzie najprostsze z możliwych: karnet Dolomiti Superski nie działa w Madonna di Campiglio. To jedno zdanie załatwia dziewięćdziesiąt procent pomyłek, jakie widzę w pytaniach od Was.
Jacek Ciszak / JC Media