Narty Rossignol Arcade

Rossignol Arcade. Narta, która zastąpiła legendę i od trzech sezonów wygrywa testy

Jeździłem na modelu Rossignol Arcade 84 i to jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy narta ze środka katalogu okazuje się lepsza od wszystkiego, co stoi obok niej na tej samej półce. Rossignol Arcade 84 wyróżnia się na tle konkurencji w swojej klasie na tyle wyraźnie, że po pierwszym dniu chce się wiedzieć, skąd ta różnica się bierze.

Wyniki testów dobrze współgrają z tym, co czuć na stoku. Arcade 88 już w debiutanckim sezonie zdobył tytuł Best in Test w kategorii frontside w teście amerykańskiego magazynu SKI. Rok później, podczas testu w Big Sky, powtórzył ten wynik. W tym samym czasie damski Arcade W 94 został bardzo wysoko oceniony w kategorii damskich nart all-mountain. W kolekcji na sezon 2026/27 najważniejsze modele Arcade wracają bez zmian konstrukcyjnych.

Zwykle bywa odwrotnie. Nowa seria robi hałas w pierwszym roku, a potem gaśnie w cieniu kolejnej premiery. Historia powstania Arcade’a sporo tłumaczy.

Narty Rossignol Arcade
Narty Rossignol Arcade 84 model 26/27

Co było przed Arcade, czyli problem z serią Experience

Rossignol ma w swojej ponadstuletniej historii kilka modeli, które zdefiniowały całe kategorie. Strato, pierwsza narta w dziejach sprzedana w milionie par. Bandit, który w latach dziewięćdziesiątych pokazał, że poza trasą da się jeździć na czymś innym niż zwężone deski do slalomu. Soul 7 z charakterystycznym Air Tipem, który przybliżył szerokie narty freeride’owe znacznie większej grupie narciarzy.

Experience był w tym towarzystwie kimś zupełnie innym. Nie legendą, tylko koniem roboczym. Przez lata pozostawał podstawową serią all-mountain francuskiej marki: przewidywalną, wszechstronną i na tyle przyjazną, że dobrze radził sobie z bardzo różnymi poziomami umiejętności.

Na sezon 2021/22 Rossignol mocno przebudował tę rodzinę i przesunął ją w stronę bardziej rekreacyjnego odbiorcy. Zamiast określenia „all-mountain” producent coraz mocniej posługiwał się terminem „all-resort”. Narty miały być łatwiejsze, bardziej przewidywalne i mniej wymagające, choć najmocniejsze wersje Ti nadal zachowywały wyraźnie sportowy charakter.

Biznesowo decyzja była zrozumiała, bo narciarzy szukających przede wszystkim uniwersalnego i łatwego sprzętu jest znacznie więcej niż tych, którzy oczekują maksymalnego trzymania krawędzi i dużej dynamiki. Skutek uboczny był jednak taki, że w ofercie zrobiło się miejsce na nową rodzinę nart pomiędzy typowym sprzętem trasowym a szerokimi modelami freeride’owymi. Właśnie dla narciarza, który potrafi i chce aktywnie prowadzić nartę, ale nie zamierza ograniczać się wyłącznie do idealnie przygotowanych tras.

Ta luka stała się punktem wyjścia dla serii Arcade.

Narty Rossignol - testy kolekcji
Testy nart Rossgnol w Krynicy Zdrój

Jak powstał Rossignol Arcade

Dział rozwoju podszedł do zadania inaczej niż przy zwykłej modernizacji istniejącego modelu. Punktem wyjścia nie miało być po prostu stworzenie kolejnej generacji Experience. Konstruktorzy analizowali rozwiązania funkcjonujące w nartach o szerokości od około 80 do ponad 90 milimetrów pod butem i szukali sposobu na połączenie dwóch cech, które nie zawsze idą ze sobą w parze: szybkiego, carvingowego prowadzenia i większej uniwersalności w gorszym śniegu.

Efektem były Arcade 84 i Arcade 88, które trafiły do sprzedaży na sezon 2024/25. Zajęły w katalogu miejsce w segmencie obsługiwanym wcześniej przede wszystkim przez modele Experience 82 i 86, oferowane m.in. w mocniejszych wersjach Ti oraz lżejszych odmianach Basalt.

Rossignol od początku dość jasno określał odbiorcę nowych nart: zaawansowani i eksperci, instruktorzy, ratownicy narciarscy oraz ludzie, którzy chcą jednej pary pozwalającej jeździć praktycznie po całym ośrodku.

Rok później rodzina wyraźnie się rozrosła. W kolekcji na sezon 2025/26 pojawiły się szerokości od 78 do 94 milimetrów oraz pełniejsza gama modeli damskich Arcade W. Najszerszym przedstawicielem rodziny został Arcade 94, przesuwający serię jeszcze mocniej w stronę all-mountain.

Damskie Arcade nie są przy tym jedynie krótszymi wersjami modeli unisex. Rossignol stosuje w nich osobno dobrane zakresy długości i charakterystykę flexu, zależnie od szerokości i przeznaczenia konkretnego modelu.

W kolekcji na sezon 2026/27 najważniejsze konstrukcje Arcade wracają bez zasadniczych zmian. To sygnał sam w sobie. Jeśli producent po dwóch bardzo dobrych sezonach testowych nie czuje potrzeby poprawiania narty, zwykle oznacza to, że pierwotny projekt po prostu zadziałał.

Jak zbudowany jest Rossignol Arcade

Rdzeń jest topolowy i w przypadku najmocniejszych wersji wykonany z drewna posiadającego certyfikat PEFC. Przez jego środkową część biegnie pionowy element systemu Line Control Technology. Rossignol wykorzystuje LCT do ograniczania niepożądanych odkształceń narty, stabilizowania jej pracy wzdłużnej i utrzymywania możliwie równomiernego kontaktu ze śniegiem podczas prowadzenia łuku.

Budowa nart Rossignol Arcade

Za tłumienie drgań odpowiada z kolei VAS, czyli Vibration Absorption System. Do tego dochodzi Air Tip, który zmniejsza masę na końcach narty i ułatwia jej inicjację, oraz konstrukcja Rectangular Full Sidewall poprawiająca bezpośredniość przenoszenia nacisku na krawędź.

W poprzedniej rodzinie Experience pojawiały się również rozwiązania określane jako sidewall/cap czy minicap, dlatego w praktyce różnice w przekroju i sposobie pracy końców narty mogą być zauważalne przy bezpośredniej przesiadce z jednego modelu na drugi.

Najważniejsza różnica pomiędzy Arcade 84, 88 i 94 kryje się jednak w Titanalu.

Arcade 88 wykorzystuje Full Titanal Layer, czyli pełną warstwę Titanalu. Arcade 84 i Arcade 94 mają Titanal Beam — częściowe metalowe wzmocnienie skoncentrowane przede wszystkim w środkowej części narty.

Nie oznacza to automatycznie, że modele z Titanal Beam są lekkie. Rossignol podaje dla Arcade 88 w długości 178 cm masę około 1950 gramów na jedną nartę, a dla Arcade 94 tej samej długości około 2100 gramów.

Co ciekawe, rzeczywiste pomiary Blistera pokazują, jak bardzo masa konkretnego egzemplarza może odbiegać od katalogu. Testowane Arcade 88 w długości 178 cm ważyły 2045 i 2057 gramów, czyli około 100 gramów więcej od deklaracji producenta. W przypadku Arcade 94 Blister uzyskał 1988 i 2067 gramów, mimo katalogowych 2100 gramów.

To dobry przykład, dlaczego przy porównywaniu nart nie warto traktować katalogowej masy z dokładnością do pojedynczych gramów.

Narty Rossignol - testy
Testy nart Rossgnol w Krynicy Zdrój

Dlaczego szeroka narta ma promień 15 metrów

Tutaj leży jedna z najważniejszych przyczyn charakteru Arcade i jedna z cech najmocniej odróżniających tę serię od wielu konkurentów.

Rossignol zastosował Extended Sidecut, czyli taliowanie poprowadzone daleko w kierunku dziobu. Producent tłumaczy to w prosty sposób: przy większej prędkości i mocniejszym zakrawędziowaniu w kontakt ze śniegiem wchodzi dłuższa część krawędzi, co zwiększa trzymanie. Przy małej prędkości nartę nadal można stosunkowo łatwo obrócić.

W efekcie powstały narty szerokie jak na sprzęt nastawiony na jazdę po trasach, ale z promieniami znanymi z dużo węższych konstrukcji. Arcade 88 ma wymiary 135-88-124 mm i 15 metrów promienia w długości 178 cm. Arcade 84 przy wymiarach 132-84-120 mm również ma 15 metrów w długości 176 cm.

Takie liczby jeszcze niedawno częściej spotykało się w znacznie węższych nartach frontside.

Do tego dochodzi Tip & Tail Rocker oraz wyraźny camber pod stopą. Rocker z przodu pomaga w gorszym i bardziej rozjeżdżonym śniegu, a niewielkie uniesienie piętki ułatwia uwolnienie narty pod koniec łuku.

Na śniegu wychodzi z tego konstrukcja, która bardzo szybko inicjuje skręt i nie wymaga ciągłego dokładania nacisku, żeby kontynuować prowadzenie po łuku. Jednocześnie im mocniej narta zostanie zakrawędziowana i obciążona, tym wyraźniej pokazuje swoją bardziej sportową stronę.

To szczególnie dobrze widać w Arcade 88. Testerzy SKI zwracali uwagę, że model potrafi dostosować się do tempa i agresywności narciarza. Można prowadzić go spokojniej, ale dopiero mocniejsze obciążenie pozwala wykorzystać cały potencjał konstrukcji.

Narty Rossignol - testy kolekcji
Testy nart Rossgnol w Krynicy Zdrój

Czym różnią się modele 84, 88 i 94

ModelWymiaryPromieńTitanalMasa katalogowa jednej nartyCharakter
Arcade 84132-84-120 mm15 m / 176 cmTitanal Beamok. 1850 g / 176 cmżywa, szybka, najbardziej przystępna z tej trójki
Arcade 88135-88-124 mm15 m / 178 cmFull Titanal Layerok. 1950 g / 178 cmsportowa, precyzyjna, mocna na krawędzi
Arcade 94138-94-127 mm16 m / 178 cmTitanal Beamok. 2100 g / 178 cmstabilna, szeroka, skuteczna w rozjeżdżonym śniegu

Arcade 84 jest dostępny w długościach od 152 do 184 cm, natomiast Arcade 88 i Arcade 94 sięgają do 186 cm.

Numer w nazwie mówi przede wszystkim o szerokości pod butem, a nie o stopniu zaawansowania. W tej rodzinie ma to szczególnie duże znaczenie.

Arcade 88 jest najbardziej sportowym i bezpośrednim z tej trójki. Pełna warstwa Titanalu daje dużo tłumienia, stabilności i energii przy mocnym prowadzeniu na krawędzi. Arcade 84 jest przy nim szybszy w zmianie krawędzi i łatwiejszy do wykorzystania przez cały dzień.

Arcade 94 idzie w innym kierunku. Większa szerokość daje mu przewagę w miękkim, rozjeżdżonym i kopnym śniegu, ale jednocześnie wymaga więcej pracy przy szybkiej zmianie krawędzi i krótkich skrętach.

Dlatego nie próbowałbym ustawiać tych nart w prostej kolejności od najłatwiejszej do najtrudniejszej. Arcade 88 jest najbardziej sportowy, ale Arcade 94 może wymagać więcej siły w ciasnym terenie. To dwa różne rodzaje wymagającego charakteru.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą łatwo przeoczyć przy zakupie: promień bardzo mocno zmienia się razem z długością narty.

Najlepiej widać to na Arcade 94. Rossignol podaje 10 metrów w długości 154 cm, 12 metrów przy 162 cm, 14 metrów przy 170 cm, 16 metrów przy 178 cm i 18 metrów przy 186 cm.

To ogromna różnica.

Kupując ten sam model o dwie długości krótszy, dostaje się więc nartę o zauważalnie innym charakterze. W polskich warunkach to szczególnie ważne, bo nadal sporo osób wybiera narty przede wszystkim według zasady „kilka czy kilkanaście centymetrów mniej od wzrostu”, nie patrząc na to, jak wraz z długością zmienia się geometria.

Narty Rossignol Arcade
Narty Rossignol Arcade 84 – model 26/27

Co pokazały testy

Amerykański SKI przyznał Arcade’owi 88 tytuł Best in Test w kategorii frontside już przy debiucie. W pierwszym teście model uzyskał najwyższe noty między innymi za carving, szybkość reakcji i zabawowy charakter.

Rok później podczas testów w Big Sky w Montanie powtórzył wynik. Spośród 16 testowanych nart frontside Arcade 88 ponownie został najwyżej ocenionym modelem, szczególnie dobrze wypadając w carvingu i responsywności.

Luke Larsen, właściciel sklepu The Lift House i jeden z testerów magazynu SKI, określił Arcade 88 jako nartę stworzoną dla ludzi uzależnionych od carvingu. Zwrócił uwagę na rzadkie połączenie szerokiej platformy, rockera i możliwości prowadzenia mocnego, ciętego skrętu również wtedy, kiedy przygotowana rano trasa przestaje być idealnie gładka.

Wysokie oceny zbierają również damskie modele Arcade. Tutaj szczególnie ciekawa jest kombinacja szerokiej platformy z relatywnie krótkim promieniem, dzięki której narta nie zachowuje się jak klasyczna szeroka konstrukcja all-mountain.

Czego testerzy nie chwalą

Entuzjazm amerykańskich redakcji nie oznacza, że Arcade wygrywa każde porównanie. I dobrze, bo właśnie różnice pomiędzy testami najlepiej pokazują, gdzie leżą granice tej konstrukcji.

Arcade 94 w skandynawskim teście Freeride.se, publikowanym również w niemieckojęzycznej wersji serwisu, znalazł się w drugiej połowie dużego zestawienia nart all-mountain. Jednocześnie poszczególni testerzy wysoko oceniali jego stabilność i zachowanie na twardym śniegu.

Sprzeczności w tym nie ma. W teście SKI Arcade 88 oceniany jest jako narta frontside, czyli konstrukcja, która ma przede wszystkim świetnie jeździć po przygotowanym i rozjeżdżonym stoku. W bardziej freeride’owym zestawieniu kryteria są inne. Wtedy krótki promień i carvingowy charakter mogą być mniejszym atutem niż większa powierzchnia, łatwość jazdy w głębokim śniegu czy bardziej luźna piętka.

Powtarzający się zarzut wobec Arcade 88 dotyczy jego sztywności i sportowego charakteru. Narciarz jadący biernie nie wykorzysta tego, co daje Full Titanal Layer. Zamiast energii i trzymania może przede wszystkim poczuć opór narty.

Podobne uwagi dotyczą Arcade 94. Jest bardzo stabilny i skuteczny w ciężkim, rozjeżdżonym śniegu, ale przy krótkim skręcie trzeba go prowadzić aktywnie. Szerokość 94 mm nie znika tylko dlatego, że producent nadał narcie krótki promień.

Drugi temat to masa. W segmencie, w którym część konkurencji schodzi poniżej dwóch kilogramów na nartę, Arcade 88 i szczególnie Arcade 94 nie należą do konstrukcji ultralekkich. W zamian dostaje się stabilność i dobre tłumienie, ale ktoś, kto szuka przede wszystkim lekkości w muldach i bardzo szybkiej pracy nogami, różnicę zauważy.

Który Rossignol Arcade wybrać

Arcade 84 to wybór dla kogoś, kto jeździ przede wszystkim po trasach, lubi krótkie i średnie łuki, ale chce mieć trochę więcej szerokości na popołudniowy, rozjeżdżony stok. Jest szybki z krawędzi na krawędź i nie wymaga pełnego zaangażowania w każdym skręcie.

Sam jeździłem właśnie na nim i spośród tej trójki to jego najczęściej poleciłbym komuś szukającemu jednej pary na cały sezon.

Arcade 88 jest propozycją dla narciarza technicznego, który prowadzi nartę aktywnie, jeździ szybko i chce mocnego oparcia na krawędzi. Full Titanal Layer daje więcej tłumienia, energii i stabilności, ale wymaga też więcej od narciarza.

Przy wahaniu pomiędzy 84 a 88 pytanie nie brzmi więc tylko: „jak dobrze jeżdżę?”, ale również: „jak chcę jeździć przez większość dnia?”.

Arcade 94 ma najwięcej sensu dla osoby, która realnie korzysta z całego ośrodka: z przygotowanych tras, rozjeżdżonych poboczy, kopnego śniegu i okazjonalnych zjazdów poza trasą. Szerokość daje mu więcej swobody w miękkim śniegu, ale nadal zachowuje dużo carvingowego DNA całej rodziny.

Poniżej 84 milimetrów — w modelach 78, 80 i 82 — seria stopniowo zmienia charakter i przesuwa się w stronę łatwiejszego, bardziej rekreacyjnego sprzętu. Wspólna nazwa nie oznacza więc, że każdy Arcade jest po prostu węższą lub szerszą wersją tej samej narty.

Co się zmienia w sezonie 2026/27

Niewiele. I dla kupującego to dobra wiadomość.

Najważniejsze modele Arcade wracają bez zasadniczych zmian konstrukcyjnych. Oznacza to przede wszystkim, że doświadczenia z ostatnich dwóch sezonów oraz większość dotychczasowych testów nadal można traktować jako aktualne przy wyborze nart na zimę 2026/27.

Ma to też drugą, bardzo praktyczną konsekwencję. Jeśli na wyprzedaży znajdzie się Arcade z poprzedniego rocznika w tej samej konstrukcji i odpowiedniej długości, nie trzeba obawiać się, że kupuje się technologicznie przestarzałą nartę tylko dlatego, że na jej topsheecie znajduje się starsza grafika.

W przypadku Arcade różnica pomiędzy kolejnymi rocznikami może więc sprowadzać się przede wszystkim do wyglądu i ceny.

A to przy sprzęcie, który już w pierwszych sezonach zebrał tak mocne recenzje, jest chyba najlepszą rekomendacją, żeby przed zakupem patrzeć nie tylko na najnowszą grafikę, ale przede wszystkim na właściwy model i długość.

Jacek Ciszak / JC MEDIA

Przeczytaj także: Fischer Premio – nowa seria butów narciarskich, która zastępuje legendę komfortu

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *