narty na lodowcu
|

Narty na lodowcu w Tyrolu: czynne cztery z pięciu, Stubai i Sölden ruszają 9 października

Narty na lodowcu zaczynają się w tym roku w Tyrolu wyjątkowo opornie. Po bardzo ciepłej końcówce lata i równie ciepłym początku jesieni przygotowanie tras okazało się trudniejsze, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu. Jedne ośrodki przesuwały start, inne uruchomiły pojedyncze trasy w najwyższych partiach. W piątek 9 października dołączają dwa kolejne duże ośrodki: Stubaier Gletscher i Sölden, gdzie na początek rusza lodowiec Rettenbach.

W najbliższy weekend czynne będą więc cztery lodowce Tyrolu z pięciu. Od 26 września działa Pitztaler Gletscher, od 2 października Hintertux. Bez narciarzy pozostaje Kaunertaler Gletscher. Start zaplanowany tam na 26 września został odłożony z powodu utrzymujących się dodatnich temperatur, a nowego terminu do wtorku 6 października ośrodek nie podał.

Narty na lodowcu Stubai

Ciepła jesień komplikuje start sezonu

Narty na lodowcu na początku października to jeszcze nie warunki znane z późnej jesieni. Na Pitztaler Gletscher czynne jest około 2,5 km tras w rejonie Wildspitzbahn, a jazda kończy się już o godz. 13.00. Za to pierwszy Gletscherexpress rusza wyjątkowo wcześnie, o 7.00.

Na Hintertuxie sezon zaczął się 2 października od 12 km tras w najwyższej części ośrodka, wokół Olperera i Gefrorene Wand. Wyciągi pracują na razie tylko do godz. 14.00. Raport śniegowy z 6 października podaje na wysokości 3250 m do 5 cm pokrywy i opisuje śnieg jako mocno zlodzony.

Kup ubezpieczenie narciarskie w dwie minuty >>>

Najtrudniej jest w Kaunertalu. Koleje już 21 września poinformowały, że przy długotrwałych dodatnich temperaturach nie ruszą zgodnie z planem. Jak tłumaczyła w austriackich mediach Michaela Burger, szefowa Kaunertaler Gletscherbahnen, deszcz padał także na śnieg przechowywany przez lato w depozytach i uszczuplił zapasy. We wtorek 6 października stacje pomiarowe przy Karlesjoch i na parkingu lodowcowym nadal pokazywały 0 cm.

Z ciepłem zmagają się nie tylko lodowce Tyrolu. Szwajcarskie Saas-Fee 10 sierpnia wstrzymało letnią jazdę z powodu upałów i wznowiło ją częściowo dopiero 3 października. Na razie pracują tam dwa najwyżej położone orczyki, Allalin 2 i Allalin 3.

Zapraszam na wspólny wyjazd do Formigal-Panticosa w lutym lub marcu 2027 roku, w którym sam wezmę udział.

Przed weekendem pogoda powinna pomóc. Szerszy obraz daje październikowa prognoza dla austriackich lodowców. Prognozy dla Pitztalu i Kaunertalu zapowiadają opady śniegu w czwartek i w nocy z czwartku na piątek. W piątek rano w najwyższych partiach temperatura ma spaść do około 5 stopni poniżej zera i przez cały dzień nie przekroczyć zera. To pierwsza od dawna okazja, żeby oprócz naturalnego opadu na dobre uruchomić armatki tam, gdzie lodowce je mają.

W ten sam weekend, w sobotę 10 października, sezon ma ruszyć także na Kitzsteinhornie nad Kaprun w kraju salzburskim, o ile pozwolą na to warunki śniegowe.

Narty na lodowcu Stubai

Stubaier Gletscher: które trasy ruszają 9 października?

Koleje lodowcowe opublikowały 6 października dokładny plan otwarcia. W piątek czynne będą trasy nr 7 Daunferner i nr 8 Daunenhang. Narciarzy obsłużą gondole Gamsgarten I i II, ośmioosobowa kolej krzesełkowa Rotadl oraz skrócony orczyk Daunferner. Zjazd na nartach do górnej stacji Gamsgarten nie jest jeszcze możliwy, więc wraca się tam koleją Rotadl.

Pierwszy wjazd z doliny zaplanowano na godz. 8.00, orczyki staną o 15.00, a ostatnia gondola z Gamsgarten zjedzie o 16.15. Otwarte będą restauracja Marktrestaurant Gamsgarten oraz sklep i wypożyczalnia Intersport Okay przy górnej stacji.

Pierwszy weekend na Stubai to zatem okazja do pierwszych skrętów, a nie do całodziennego objeżdżania dużego terenu. Przy sprzyjającej pogodzie zakres może jednak szybko rosnąć.

W pełni sezonu to największy lodowcowy teren narciarski Austrii, z około 65 km tras. Najwyższe wyciągi sięgają powyżej 3000 m, a platforma widokowa TOP OF TYROL stoi na wysokości 3210 m. Zimą działa tu Stubai Zoo, jeden z najbardziej znanych snowparków w Austrii, i freeride’owy Powder Department. Dla rodzin liczy się zasada, że dziecko poniżej 10 lat jeździ za darmo z płacącym rodzicem. Taki skipass wydają jednak wyłącznie kasy na miejscu, w sklepie internetowym go nie ma.

W taryfie zimowej karnety od czterech dni to automatycznie Stubai Skipass, ważny także w Schlick 2000, na Serlesbahnen i Elferbahnen. Przy dłuższym pobycie można więc bez dopłaty korzystać ze wszystkich czterech terenów narciarskich doliny Stubai.

Ile kosztuje skipass na Stubai?

Przez pierwsze dwa tygodnie, od 9 do 23 października, obowiązuje cennik jesienny. Dzienny skipass kosztuje 64,20 euro dla dorosłego, 41,70 euro dla młodzieży, 32,10 euro dla dziecka i 51,40 euro dla seniora. Za dwa dni dorosły zapłaci 125,20 euro, za trzy 182,40 euro, a za sześć 301,80 euro. W tym okresie wszystkie karnety są ważne wyłącznie na lodowcu.

Od 24 października wchodzi taryfa zimowa: 75,50 euro za dzień i 355 euro za sześciodniowy Stubai Skipass. Taniej jest w internecie. Koleje zapowiadają rabaty do 20 proc., a przy zakupie co najmniej 48 godzin przed pierwszym dniem jazdy cena online ma być zawsze niższa niż w kasie.

Jak dojechać na Stubaier Gletscher?

Z Innsbrucka do dolnej stacji jedzie się około 45 minut. Jadąc z Polski przez Salzburg i Kufstein, trzymamy się autostrady A12 do Innsbrucka, a tam skręcamy na A13 w stronę przełęczy Brenner. Zjeżdżamy na węźle Schönberg/Stubaital i drogą B183 przez Mieders, Fulpmes i Neustift docieramy na koniec doliny, do stacji Mutterberg.

Krótki odcinek A13 między Innsbruckiem a zjazdem do doliny Stubai jest objęty opłatą odcinkową, pobieraną niezależnie od winiety. Według cennika ASFINAG wynosi ona 4 euro. Winieta jest potrzebna na A12.

Kto nocuje w dolinie, może zostawić samochód pod pensjonatem. Skipass obejmuje przejazd skibusem na całej trasie od Schönbergu do stacji Mutterberg, co docenią zwłaszcza mieszkający w Neustift i Fulpmes.

Narty na lodowcu Rettenbach w Soelden
Soelden Rettenbach

Sölden: na początek jedna trasa na lodowcu Rettenbach

Sölden także potwierdziło start na piątek 9 października, choć pierwotnie zapowiadało początek jazdy na przełom września i października. Zakres będzie jeszcze skromniejszy niż na Stubai. Ruszą gondole Schwarze Schneid I i II oraz orczyk Karleskogl, a do jazdy przygotowana zostanie trasa nr 32. Otwarta będzie restauracja Rettenbach. Droga lodowcowa ma być przejezdna od 7.30 do 16.30.

W pełni sezonu Sölden to jeden z największych wysoko położonych ośrodków Austrii. Teren rozciąga się od 1350 do 3340 m i liczy około 147 km tras oraz 31 kolei i wyciągów. Na lodowce Rettenbach i Tiefenbach przypada z tego w normalnych warunkach około 34 km. Znakiem rozpoznawczym są trzy szczyty z platformami widokowymi powyżej 3000 m, czyli BIG3: Gaislachkogl, Tiefenbachkogl i Schwarze Schneid. Największa różnica wysokości możliwa do pokonania jednym zjazdem sięga blisko 2000 m.

Zimą 2026/2027 przybędzie ważna inwestycja. Dwuosobowe krzesło Gratl z 1985 roku na Gaislachkoglu zastąpi sześcioosobowa wyprzęgana kolej Doppelmayra z osłonami. Przepustowość wzrośnie z 1440 do 2300 osób na godzinę, a czas jazdy skróci się z blisko 8 do około 4 minut. Przy okazji powstaje niebieska trasa 1b.

Karnety od trzech dni to w sezonie zimowym automatycznie Ötztal Superskipass, ważny także w Gurgl, Hochoetz-Kühtai, Vent, Niederthai i Gries. Jesienne skipassy obowiązują wyłącznie na lodowcach. Zimowa część Sölden ma ruszyć 12 listopada.

Narty na lodowcu Rettenbach w Soelden

Skipass w Sölden za 36,50 euro na otwarcie

Przy tak ograniczonym zakresie Sölden zrobiło coś, co uważam za bardzo rozsądne. Zamiast pełnej ceny jesiennej wprowadziło taryfę specjalną, obowiązującą do odwołania. Dzienny skipass kosztuje 36,50 euro dla dorosłych, 29,50 euro dla młodzieży i 22,50 euro dla dzieci. Najmłodsi z kategorii Snowkids, czyli roczniki 2019–2022, płacą 2 euro.

To mniej więcej połowa ceny z późniejszej jesieni. Regularny cennik wczesnojesienny przewiduje 61,50 euro za dzień i 266 euro za sześć dni, a od 15 października, zależnie od warunków śniegowych, dzienny karnet ma kosztować 75 euro. Stawka specjalna nie ma daty końcowej. Przed wyjazdem trzeba więc zajrzeć do aktualnego komunikatu kolei.

Zimą będzie drożej. Dzienny skipass kosztuje zależnie od okresu od 81 do 86,50 euro, sześciodniowy od 450 do 478,50 euro. Cały zimowy cennik opisałem w tekście o skipassach w Sölden na sezon 2026/27. To ceny kasowe. W sklepie internetowym jest taniej, tym bardziej, im wcześniej kupimy, a zniżki online kończą się na pięć dni przed pierwszym dniem jazdy.

Narty na lodowcu w Soelden

Jak dojechać do Sölden i na lodowiec?

Przez Tyrol jedzie się początkowo tak samo jak na Stubai, czyli od Kufstein autostradą A12. Innsbruck mijamy, nie zjeżdżając z A12 (kierunek Bregencja), i opuszczamy ją dopiero na węźle Ötztal. Stąd do Sölden zostaje około 35 km drogą B186 w głąb doliny.

Jesienią to nie koniec podróży, bo czynna jest tylko część lodowcowa. Z południowego krańca Sölden trzeba jeszcze wjechać Ötztaler Gletscherstraße, najwyżej poprowadzoną drogą Alp Wschodnich. Do lodowca Rettenbach jest około 13 km przy średnim nachyleniu 11 proc. i maksymalnym 13 proc. Dalej na Tiefenbachferner prowadzi tunel Rosi Mittermaier o długości 1,8 km, a najwyższy punkt drogi leży na 2830 m.

Z ważnym skipassem przejazd jest bezpłatny. Bez karnetu samochód z maksymalnie pięcioma osobami płaci 27 euro w obie strony. Na lodowiec kursuje też skibus.

Wyposażenie auta lepiej potraktować serio. Droga wspina się ponad 2800 m i nawet gdy w dolinie trwa jesień, na górze w kilka godzin może spaść śnieg. Koleje wymagają opon zimowych w zimowych warunkach i zalecają wożenie łańcuchów.

Lodowce Tyrolu w weekend 10–11 października: co będzie czynne?

Jeżeli zapowiedzi się potwierdzą, lodowce Tyrolu dadzą narciarzom w sobotę i niedzielę cztery adresy do wyboru. Na Pitztaler Gletscher czeka około 2,5 km tras i jazda do 13.00, na Hintertuxie wyciągi pracują do 14.00. Stubaier Gletscher startuje z trasami Daunferner i Daunenhang, a Sölden z trasą nr 32 na lodowcu Rettenbach. Kaunertaler Gletscher wciąż czeka na nowy termin. Pod nazwami ośrodków są aktualne prognozy i kamery w serwisie pogodowym Skionline.

To jeszcze nie jest sezon w listopadowym rozumieniu, z większością wyciągów i dziesiątkami kilometrów tras. Wybór rośnie jednak z tygodnia na tydzień, a zapowiadane przed weekendem ochłodzenie i opady mogą wyraźnie poprawić warunki.

Komunikaty o czynnych wyciągach i trasach oraz pogodę na lodowcach najlepiej sprawdzić jeszcze raz rano w dniu wyjazdu. W październiku na 3000 m jeden chłodny front potrafi w dobę odmienić sytuację, a silny wiatr albo ocieplenie równie szybko zabierają to, co udało się przygotować.

Jacek Ciszak / JC MEDIA

Warto przeczytać: Narty jesienią 2026: osiem lodowców, ceny i dojazd na start sezonu 26/27

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *